Kolejna międzynarodowa afera w Oświęcimiu?
Dyskoteka “Disco System” przy ul. Legionów 13 w Oświęcimiu jeszcze nie rozkręciła się na dobre, a już – jak donosiliśmy – podniosły się protesty przeciwko uruchomieniu lokalu rozrywkowego w budynku, gdzie podczas okupacji mieściła się garbarnia, w której pracowali więźniowie KL Auschwitz.
OŚWIĘCIM. – Miejsca pamięci narodowej nie nadają się do celów rozrywkowych. Jesteśmy na to uczuleni, bo w Krakowie mamy dyskotekę w miejscu gdzie kiedyś była katownia gestapo -stwierdził Andrzej Kostrzewski z Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, które jest oburzone z powodu wydania przez starostę oświęcimskiego zgody na uruchomienie dyskoteki w byłej garbarni. Kostrzewski przyznał, że nie był na miejscu i dokładnie nie wie, gdzie leży dyskoteka. Widział ją tylko na zdjęciu.
Dyskotekę w budynku byłej garbarni otwarto przed kilkunastoma dniami. Leży przy ruchliwej ulicy, blisko 2 osiedli, około 150 metrów od Międzynarodowego Domu Spotkań Młodzieży, poza strefą byłego obozu KL Auschwitz. W czasie okupacji w budynku mieściła się garbarnia. Od 1942 r. pracowali w niej więźniowie KL Auschwitz, doprowadzani pod eskortą SS-manów. Zatrudniano tam około tysiąca więźniów.
Działały m.in. zakłady: garbarski, szewski, wytwórnia mat słomianych oraz artystyczna stolarnia i kuźnia. Funkcjonowały one aż do likwidacji obozu w 1945 r. W garbarni zginęło wielu więźniów. Po wojnie obiekty należały do Południowych Zakładów Przemysłu Skórzanego Chełmek, ale zostały sprzedane.
Od początku istnienia dyskoteki w budynku byłej garbarni sprzeciwiała się Polsko-Niemiecka Fundacja na rzecz Międzynarodowego Domu Spotkań Młodzieży. Ostatnio dołączyli do niej krakowscy kombatanci, a wpływowy lider żydowskiego lobby w Wielkiej Brytanii lord Janner of Braunstone, przewodniczący Fundacji Holocaustu nazwał “niesmacznym” pomysł utworzenia dyskoteki w pobliżu byłego obozu hitlerowskiej zagłady.
Zadowoleni z lokalu rozrywkowego są natomiast młodzi mieszkańcy Oświęcimia. – Nareszcie mamy się gdzie bawić. W mieście brakowało dyskoteki z prawdziwego zdarzenia – twierdzi młodzież.
Na początku dyskotekę w budynku byłej garbarni zamierzała uruchomić spółka Art-Mix z Gorzowa koło Oświęcimia. Przeciwko lokalizacji dyskoteki w sierpniu 1999 r. zaczęła protestować Rada Fundacji MDSM w Oświęcimiu. W lipcu ubiegłego roku Art-Mix zwrócił się do starosty oświęcimskiego o “zmianę sposobu użytkowania pomieszczeń magazynowych po byłej garbarni na działalność gastronomiczno-rozrywkową”. Nie było sprzeciwu, więc po miesiącu spółka rozpoczęła aranżację wnętrza i porządkowanie terenu wokół budynku. 26 sierpnia 1999 r. starosta pozwolił prowadzić roboty, ale we wrześniu Fundacja odwołała się do wojewody małopolskiego. Jeden z zarzutów mówił, że biznesmeni tworzą dyskotekę w budynku garbarni, w którym “istniały i działały zewnętrzne komanda więźniarskie KL Auschwitz-Birkenau, gdzie więźniowie obozu wykonywali roboty szewskie, krawieckie, itp.” Wojewoda uchylił decyzję starosty ze względu na niedociągnięcia formalne. Inwestorzy zlikwidowali uchybienia, lecz Fundacja doniosła Powiatowemu Inspektorowi Nadzoru Budowlanego o popełnieniu przez Art-Mix samowoli budowlanej. Inspektor kazał więc zdemontować niektóre elementy dyskoteki. W kwietniu tego roku Art-Mix zrezygnował ze starania się o dyskotekę. O pozwolenie wystąpiła natomiast osoba fizyczna.
Nadzór Inwestorski - obsługa inwestorska realizowanych inwestycji
- Wszystko odbyło się zgodnie z prawem. Otrzymaliśmy wszystkie niezbędne zezwolenia – powiedział “DZ” Zdzisław Bieniek, pełnomocnik właściciela dyskoteki.
Mimo to przeciwko dyskotece podnoszą się protesty. Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie (skupia ponad 20 organizacji m.in. Światowy Związek Żołnierzy AK, Polski Związek Więźniów Komunizmu, Instytut Katyński w Krakowie i Związek Piłsudczyków) poparło protest MDSM przeciw bezczeszczeniu pamięci miejsca ściśle związanego z zagładą Żydów i Polaków. Zdaniem krakowskich kombatantów, sprawą dyskoteki powinny zainteresować się instytucje państwowe, których zadaniem jest utrzymywanie i kultywowanie pamięci o martyrologicznej przeszłości. Oczekują na zbieżne z ich stanowiskiem opinie Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej. Liczą też na oprotestowanie decyzji starosty przez mieszkańców Oświęcimia i organizacje kombatanckie z całej Polski.
Protestami oburzony jest Janusz Marszałek, prezes Spółki Maja S.A., która w 1996 r. padła ofiarą afery tzw. supermarketu.
- Skandal! – powiedział Marszałek. – Dyskoteka będzie działała, ludzie się postawią.
Autor artykułu: JACEK DROST