Archive for October, 2000

Zagrasz w Spodku?

Tuesday, October 31st, 2000

4 listopada o godzinie 12 w zabrzańskim Domu Muzyki i Tańca odbędzie się nabór do scen zbiorowych. Z grona śląskiej młodzieży Janusz Józefowicz chce wybrać trzydzieści osób do roli Indian.

Na casting może zgłosić się każdy nastolatek, który ma poczucie rytmu. Trzydziestu najlepszych przejdzie przyspieszony kurs choreografii i w grudniu wystąpi na scenie Spodka obok Edyty Geppert, Katarzyny Groniec, Wiktora Zborowskiego i innych aktorów musicalu.

Autor artykułu: –

Bar – widmo

Sunday, October 29th, 2000

W centrum Częstochowy odkryto nielegalny bar. Właściciel sprzedawał alkohol niewiadomego pochodzenia. Rozlewał go na oczach klientów z plastikowych butelek do kieliszków. Konsumenci byli zadowoleni z niskiej ceny serwowanego trunku.

- Tego baru nigdy byśmy nie odkryli, gdyby nie sygnał od mieszkańca. Dał nam dokładny adres – mówi Wiesława Szydlik, kierownik Zespołu Delegatury Śląskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Częstochowie.
Pod wskazany adres w centrum miasta, w pobliżu placu Daszyńskiego udali się inspektorzy Inspekcji Handlowej oraz Urzędu Skarbowego.

- Drzwi były zastawione kratą. Nie było żadnego szyldu – twierdzi jeden z inspektorów. – Po krótkiej obserwacji zauważyłem, że ludzie wchodzą do środka, ale zawsze dokładnie domykają za sobą kratę.
Inspektorzy zrobili podobnie. To, co zastali w środku wprawiło ich w osłupienie. Barman na oczach wszystkich polewał wódkę z półtoralitrowych butelek po wodzie mineralnej i nikt ze stałych bywalców nie był tym zaskoczony. Na półce stały piwa bez etykiet. Lokal był okropnie brudny, a wygląd toalety zatrważający.

Kontrolerzy pod ladą znaleźli dwie dziesięciolitrowe, plasikowe bańki z cieczą o zapachu spirytusu. Po zbadaniu okazało się, że jest to 35,5-procentowy alkohol niewiadomego pochodzenia. W trakcie inspekcji dostawca przyniósł następne butelki.

- Właściciel baru nie miał koncesji na alkohol. Nie zgłosił swojej inicjatywy ani do sanepidu, ani do Urzędu Skarbowego. Nie płacił podatków, a jego lokal nie był kontrolowany pod względem sanitarnym.

Nie miał numeru NIP, REGON, książeczki zdrowia ani żadnych dokumentów potwierdzających zakup jakichkolwiek towarów. Oprócz piwa i wódki serwował kawę i herbatę – wymienia W. Szydlik.

Trudno ustalić, jak długo działał bar – widmo. Jego właściciel prowadził działalność gastronomiczną od 1991 roku, ale w innym punkcie miasta. W 1997 roku wygasło mu pozwolenie na sprzedaż piwa i wódki, ponieważ nie wniósł do magistratu stosownej opłaty. Od tego czasu dzierżawił w pobliżu inny lokal. Prawdopodobnie interes przestał mu się opłacać i wpadł na pomysł obejścia przepisów.

- Za 100 ml wódki klienci płacili tylko 2,5 zł. Na pewno wiedzieli, że alkohol jest trefny – mówi kier. Szydlik. – Ryzykowali własnym życiem i zdrowiem.
Inspekcja Handlowa skierowała sprawę do kolegium. Nielegalnym barem zajął się również Urząd Kontroli Skarbowej, a alkohol zarekwirowano.

Autor artykułu: KATARZYNA KULIŃSKA

Kominiarz z maturą

Sunday, October 29th, 2000

W województwie śląskim jest około 400 kominiarzy. Coraz więcej ze średnim wykształceniem. Kandydatów do tego zawodu nie brakuje, choć nie jest łatwy i wymaga określonych predyspozycji, potwierdzonych zaświadczeniem lekarskim.

Do tego fachu w ostatnich latach garnęło się więcej młodych ludzi, co wynika przede wszystkim z trudności na rynku pracy. Żeby zostać czeladnikiem albo mistrzem kominiarskim, trzeba mieć odpowiednio trzy- i sześcioletnią praktykę, po czym zdać egzaminy przed specjalną komisją przy Izbie Rzemieślniczej oraz Małej i Średniej Przedsiębiorczości w Katowicach.

Ostatnio takie uprawnienia zdobyli nowi kandydaci. Czego życzyć świeżo upieczonym czeladnikom i mistrzom? Wilhelm Syrnicki, prezes śląskiego oddziału Korporacji Kominiarzy Polskich i zarazem przewodniczący komisji egzaminacyjnej bez wahania odpowiada: dostępnych kominów i znających przepisy gospodarzy, zarządców domów i mieszkańców. – Zawód kominiarza jest szczególnie trudny na Śląsku z powodu szkód górniczych – dodaje. – Brak pieniędzy ogranicza wszelkie niezbędne naprawy, rzadziej też, niż należałoby zgodnie z przepisami, wzywa się kominiarzy do czyszczenia kominów. Zdarza się, że także na nowych, pięknych dachach brakuje ław kominowych, co utrudnia im pracę.

Autor artykułu: (il)

Porażka optymistyczna

Friday, October 27th, 2000

Kolejny dobry, lecz niestety przegrany mecz na swojej tafli, rozegrali hokeiści Polonii. – Punktów oczywiście szkoda, ale drużyna pokazała, iż kryzys ma za sobą. Pokazała charakter, ambitnie walczyła do końca o poprawę rezultatu. Tym razem jeszcze się nie udało – podsumował z optymizmem występ swoich podopiecznych trener bytomian Stanisław Małkow.

Spotkanie zaczęło się pomyślnie dla gospodarzy. Już pierwszy celny strzał, dodajmy przedniej marki, Igora Rajczaka znalazł drogę do bramki Mariusza Kiecy. Odpowiedź rywala była natychmiastowa, a krążek po uderzeniu Duszana Adamczika wepchnął do siatki między parkanami Wojciecha Bacy, Jurij Karatajew.

Druga tercja zaczęła się od bokserskich popisów Pavla Urbana i Andrzeja Kotońskiego oraz błędu bytomskiego bramkarza. Przepuścił on pod ręką lekki strzał Wojciecha Sosińskiego z dystansu i zaraz potem zastąpił go Rufin Włodarczyk, zaś gospodarze wzięli się za odrabianie straty. Minimalnie pomylili się kolejno Dalibor Rzimski i Urban, których mocne strzały lądowały odpowiednio na słupku i poprzeczce, aż trafił wreszcie Krzysztof Secemski wykorzystując sytuację sam na sam z Kiecą.

- Ta bramka to przede wszystkim zasługa kolegów z ataku, Kuźniecowa i Huba. Znakomite podanie przez połowę lodowiska, a to że Kieca nie wyjechał z bramki, tylko ułatwiło mi zadanie. Uważam, że z gry należał nam się co najmniej jeden punkt – stwierdził Andrzej Secemski.

O tym, że to jednak goście zdobyli komplet punktów zadecydowała jedna z nielicznych kontr, jakie w ostatniej odsłonie wyprowadzili tyszanie. Ze strzałem Leosza Pipy Włodarczyk sobie jeszcze poradził, ale wobec dobitki Igora Adamczika był bezradny.

- Polonia nam ,nie leży” stąd mecze z nią są zawsze trudne. Wygraliśmy i trudno nie być zadowolonym. Pozyskanie Jarosława Kuca uspokoiło grę naszej obrony. To dobry nabytek – powiedział trener GKS-u Frantiszek Vorliczek.

Polonia Bytom – GKS Tychy 2:3 (1:1, 1:1, 0:1). Bramki: dla Polonii – Rajczak (3), Secemski (36); dla GKS – Karatajew (6), Sosiński (22), I. Adamczik (50). Kary: Polonia 14, GKS 18 min. Widzów 1100.

POLONIA: Baca (od 22 min. Włodarczyk) – Goliński, Urban, Rajczak, Rzimski, Sedlak – Dulęba, Banaszczak, Kuźniecow, Secemski, Hub – Piecuch, Gołda, Puzio, Fras, Czarnecki.
GKS: Kieca – Śmiełowski, Majkowski, Wawrzonkowski, Karatajew, D. Adamczik – Sosiński, Garbocz, Kotoński, I. Adamczik, Pipa – Trzópek, Kuc, Noga, Copija, Tabaka.

W pozostałych meczach:

Dwory SA Unia SSA Oświęcim – SKH Sanok 7:1 (1:0, 2:0, 4:1). Bramki: dla Dworów-Unii – Parzyszek 2 (32, 57), Garbocz (14), Mucha (21), Gonera (49), Wojciechowski (50), Horny (59); dla SKH – Niemiec (42). Kary: Unia 6, SKH 6 min. Widzów ok. 500.

KTH Krynica – GKS Katowice 3:6 (1:2, 1:2, 1:2). Bramki: dla KTH – Prima – 2 (6, 58), 22 Słaboń (30); dla GKS – Sarnik – 2 (2, 42), Ciukh (20), Grobarczyk (24), Słodczyk (28), Marecek (52). Kary: KTH – 39; GKS – 27 min. Widzów 2000.

Podhale Nowy Targ – Stoczniowiec Gdańsk 4:3 (0:1, 3:2, 1:0).

Autor artykułu: (ba)

Zostań wolontariuszem

Tuesday, October 24th, 2000

Mysłowickie Hospicjum Cordis poszukuje wolontariuszy – osób, które bezinteresownie chciałyby pomóc chorym umierającym na choroby nowotworowe. Wszystkich chętnych, niezależnie od wykonywanego przez nich zawodu, zaprasza dziś, 24 października, o godz. 17 na comiesięczne spotkanie wolontariuszy, które odbędzie się w Gościnie Serca Świętej Teresy od Dzieciątka Jezus przy ul. Cegielnianej 7B.

- Bardzo przydałby nam się lekarz, potrzebne są też pielęgniarki. Przyjmiemy każdego, kto czuje wewnętrzną potrzebę podania innym swojej pomocnej dłoni – mówi dr Jolanta Markowska, dyrektor Hospicjum Cordis.

Pod opieką Hospicjum jest 15 dzieci i kilkudziesięciu dorosłych. Większość chorych jest odwiedzana w ich mieszkaniach. W Gościnie Serca, która jest pierwszym stacjonarnym ośrodkiem hospicyjnym założonym w woj. śląskim, przygotowano 13 miejsc dla tych, którzy z różnych względów nie mogą przebywać w domu. Chorym potrzebna jest nie tylko specjalistyczna pomoc medyczna. Pragną wsparcia psychicznego, rozmowy i zrozumienia. Mogą im to zaofiarować wolontariusze.

Autor artykułu: (mam)

Tramwaj na wiosnę?

Tuesday, October 24th, 2000

19 października upłynął termin zakończenia kontraktu na szybką linię tramwajową z Bytomia do Katowic. Jednakże prace wciąż trwają, tak na torowisku i trakcjach jak przy montażu 17 niskopodłogowych tramwajów. Gotowy do wyjazdu z chorzowskiej hali montażowej jest tylko jeden.

- W naszej ocenie prace wykonano w połowie, dlatego prowadzimy negocjacje z wykonawcą, czyli Alsthom Polska, aby w ramach rekompensaty za niedotrzymanie terminów dodatkowo wyremontował torowisko. Wiadomo bowiem, że do końca roku szybki tramwaj nie zostanie uruchomiony – wyjaśnia Wojciech Kulawiak, dyrektor Przedsiębiorstwa Komunikacji Tramwajowej w Katowicach.

Ostatnio prace na torowiskach ruszyły dość szybko, m.in. na katowickim Rynku i ul. Kościuszki, ale wciąż jeszcze nie ma trzech wzorcowych przystanków, nie zostały wyremontowane tory w Chorzowie i Bytomiu oraz wiadukt w Łagiewnikach.

- Cała dokumentacja została wykonana, a nasz główny podwykonawca katowicki PRINŻ narzucił ostre tempo remontów. Ale prawdą jest też, że stan techniczny infrastruktury na tej linii w ciągu 3 lat, czyli od momentu podpisania kontraktu znacznie się pogorszył. Mam nadzieję, że porozumiemy się z katowickim PKT, zrealizujemy do końca cały kontrakt i wiosną przyszłego roku szybka linia 6 oraz 41 z Bytomia do Katowic będzie w pełni gotowa – argumentuje Stanisław Michalak, wiceprezes Alstom Polska w Warszawie.

Należy mieć nadzieję, że obie firmy się dogadają, bowiem pieniądze na realizację inwestycji w tym roku są zagwarantowane, a szybka linia niezbędna śląskiej aglomeracji.

Autor artykułu: (BL)

Wampiry żądne krwi

Tuesday, October 24th, 2000

Po raz kolejny Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach zorganizowało w stolicy województwa “Wampiriadę”, podczas której poszukiwano kandydatów na honorowych dawców krwi.

- To nieprawda, że oddając krew można wyzionąć ducha – apelował do tłumu katowiczan, zgromadzonych na Rynku, jeden z organizatorów imprezy.

W ubiegłym roku dzięki “Wampiriadzie” udało się zebrać 150 litrów krwi, która uratowała życie kilku pacjentom operowanym w szpitalach naszego regionu.

Wczorajszą akcję na katowickim Rynku promowała orkiestra górnicza kopalni ,Wujek”, kawalkada motocyklistów oraz oczywiście wampiry i duchy. W tłumie osób przyglądających się imprezie wypatrzyliśmy prezydenta Katowic, Piotra Uszoka.

Tegoroczna “Wampiriada” toczyła się dwutorowo. W centrum miasta organizatorzy happeningu zachęcali do oddania krwi. Specjalny ambulans ze sprzętem do jej pobierania czekał na placu Sejmu Śląskiego.

Autor artykułu: (FIL)

Pożyczyć i wykupić

Sunday, October 22nd, 2000

- To nie jest łatwy rynek. Będziemy jednak umacniać na nim swoją pozycję i koncentrować się na budownictwie – tak mówi o Śląsku Artur Brodziński, dyrektor oddziału Bud-Banku w Katowicach. Bank, który w regionie obecny jest od maja 1997 roku, jako jedyny w województwie śląskim udziela pożyczek mieszkaniowych, pozwalających na finansowanie kosztów przekształcenia mieszkania spółdzielczego na własnościowe.
Z tej oferty skorzystało dotąd ponad 800 rodzin, załatwiając formalności w miejscu zamieszkania, bez potrzeby składania wizyty w banku.

Bud-Bank zdobywając w ciągu minionej dekady znaczące miejsce na rynku finansowania budownictwa mieszkaniowego i nieruchomości, pozostaje wciąż bankiem narodowym. Działa w strategicznym sojuszu ze swym głównym udziałowcem, państwowym Bankiem Gospodarstwa Krajowego. Był jednym z pierwszych banków komercyjnych o charakterze branżowym, świadczącym usługi także producentom materiałów budowlanych i firmom budowlano-montażowym. Ugruntowanie pozycji na terenie Śląska nie będzie jednak łatwe z uwagi na zapaść w budownictwie, która w aglomeracji katowickiej przybrała dużo większe rozmiary niż gdziekolwiek.

- Widzimy to po działalności developerów. Wykazują inwencję, ale mają duże problemy ze sprzedażą mieszkań – mówi Brodziński.

Bank przywiązuje duże znaczenie do specyfiki rynku w regionie starając się realizować potrzeby klientów. Wśród nich są m.in. Spółdzielnia Mieszkaniowa ,Piast” i Katowicka Spółdzielnia Mieszkaniowa, a także rybnickie i katowickie towarzystwa budownictwa społecznego. Bud-Bank uczestniczył także w finansowaniu prywatyzacji mieszkań Bytomskiej Spółki Węglowej, gdzie 4 tysiące rodzin dzięki kredytowi zamieniło mieszkania zakładowe we własnościowe.

Autor artykułu: (ADW)

Cenne bony

Sunday, October 22nd, 2000

Stawki oprocentowania depozytów jednodniowych na rynku międzybankowym kształtowały się na stabilnym poziomie 18,90-19,20 proc. Dopiero w piątek stawki spadły do 16,50-17,50 proc., co było spowodowane wpływem na rynek ok. 4,2 mld zł z tytułu wykupu bonów pieniężnych przez NBP i brakiem operacji otwartego rynku, w ramach których banki mogłyby zagospodarować wolne środki. Za lokaty 2, 3, 6-miesięczne banki gotowe są zapłacić na rynku międzybankowym 19,25-19,60 proc. (more…)

Polsko-holenderska wystawa w Opolu

Sunday, October 22nd, 2000

Mocno niejednoznaczne instalacje, sporządzone z cywilizacyjnych odpadków – tak pokrótce można scharakteryzować najnowszą wystawę w Galerii Sztuki Współczesnej w Opolu.

- To sztuka, która ma prowokować – twierdzi Anna Potocka, dyrektorka GSW.

Na wystawę składają się prace trojga artystów, gustujących w szeroko pojętej abstrakcji. Ściany galerii zdobią oleje opolanina Artura Mikusza, dobrze znanego miejscowym miłośnikom sztuki, dwukrotnego laureata Grand Prix Salonu Jesiennego, na którym co roku prezentowane są najciekawsze prace opolskich plastyków. Pozostali artyści mieszkają i pracują w Holandii. Aleksandra Zielińska-Govers ukończyła, co prawda, opolskie liceum plastyczne i zaliczyła dwa lata studiów w Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, ale dyplom zrobiła już w Amsterdamie, tam też zdobyła sławę i uznanie. Przedstawicielem tamtejszego środowiska artystycznego jest też Dolf Schifferstein. (more…)