Około 100 osób, głównie dzieci, uczestniczyło w seminarium z mistrzem karate Okinawa Goju Riu Ryszardem Szczepańskim.
Posiadający 5 dan mistrz Szczepański, sam będący uczniem mistrza Morjo Higeone z Okinawy przeprowadził egzamin na stopnie uczniowskie. Zajęcia prowadził wspólnie z wiceprezesem Polskiej Federacji Karate Okinawa Goju Riu Romanem Jankiewiczem. Obaj szkolili m.in. żołnierzy z jednostek specjalnych i członków brygad antyterrorystycznych.
- W 1986 r. wyjechałem do Australii. Tam zetknąłem się ze stylem Okinawa Goju Riu. Byłem jedną z pierwszych osób propagujących ten styl w Polsce. Go znacz twardo, ju – miękko, riu – styl, co daje styl twardo-miękki uwzględniający aspekt zewnętrzny i wewnętrzny. Pod względem karate Chiny były kiedyś podzielone na północne style zewnętrzne i południowe, wewnętrzne nawiązujące przede wszystkim do samodoskonalenia się. Chodziło generalnie o rozwój wewnętrzny i pracę z energią, co się wiązało z odpowiednim oddychaniem, koncentracją, samoleczeniem. To cała wiedza i dlatego Goju Riu nie ćwiczy się rok, ale studiuje przez całe życie – powiedział nam mistrz.
Ryszard Szczepański przyjechał do Częstochowy na zaproszenie Zbigniewa Rychlewskiego z Częstochowskiej Akademii Sztuk Walk. Obaj starają się propagować karate wśród dzieci i młodzieży. – W naszym społeczeństwie panuje pewna próżnia spowodowana transformacją gospodarczą. Młodzież jest trochę zagubiona, pozostawiona sobie. Naszym celem jest zachęcenie młodych ludzi do ćwiczeń. Pokazanie im, że warto coś robić, inwestować w siebie; zarówno w rozwój intelektualny, jak i fizyczny. Jest pięknie kiedy człowiek jest rozwinięty intelektualnie. Powinien on jak najdłużej żyć, by móc przekazać coś nowym pokoleniom. Do tego potrzebne jest jednak i zdrowie fizyczne – wyjaśnia R. Szczepański.
Celem Zbigniewa Rychlewskiego jest spowodowanie, by dzieci znalazły swoją drogę w życiu i potrafiły wyrwać się ze zdemoralizowanego środowiska oraz kierować w życiu prawdziwymi wartościami.
Na spotkanie z mistrzem przyszło wiele dzieci. Najmłodszy chłopiec Dawid Łapian miał 4 lata, dziewczynka Magdalena Rospendek 5 lat. Oboje otrzymali pamiątkowe puchary ufundowane przez posła Jacka Kasprzyka. Magda zdała tego dnia egzamin na stopień uczniowski.
Do spotkania mogło dojść m.in. dzięki uprzejmości dyrektor SP nr 20 pani Burzy, która udostępniła salę na tę imprezę. W organizacji spotkania bardzo pomógł także sam poseł, który pochodzi z Rakowa i doskonale zna problemy tej dzielnicy. W seminarium uczestniczyły dzieci i młodzież z SP 7, 34 i 20, Domu Dziecka we Wrzosowej oraz Ośrodka Społeczno-Wychowawczego w Częstochowie.
Wywiad z Ryszardem Szczepańskim opublikujemy w jednym z najbliższych wydań ,Dziennika”.
Autor artykułu: (su)