Dzisiaj mija termin składania zeznań podatkowych za ubiegły rok. W sobotę wszystkie urzędy skarbowe w województwie śląskim pracowały do 15.00, ale wielkiego ruchu nie było. Dzisiaj będą czynne do 20.00. Czy podatnicy przeprowadzą szturm na Urzędy Skarbowe?
Może przyjść więcej osób, bo niektórzy tradycyjnie składają zeznania podatkowe w ostatnim dniu, ale jesteśmy na to przygotowani – stwierdził Janusz Dębowski, p.o. naczelnika Drugiego Urzędu Skarbowego w Bielsku. Drugi Urząd Skarbowy jest specyficzną placówką. Leży na peryferiach miasta. Janusz Dębowski stwierdził, że w ostatnich dniach były momenty, że nie mieli wielu petentów, ale wystarczyło, że przyjechały 2-3 autobusy i robiło się tłoczniej.
W Pierwszym Urzędzie Skarbowym w Bielsku czasami na oddanie zeznania trzeba było czekać 10-15 minut. Kolejki powstawały zwłaszcza dlatego, że niektórzy klienci przychodzili niedoinformowani i dopiero przy okienku zasięgali informacji.
- Jesteśmy mniejszym urzędem – powiedziała nam Helena Kaplita, naczelnik Urzędu Skarbowego w Czechowicach-Dziedzicach. – Nie wiem, czy to, że przy okienku są trzy lub cztery osoby można nazwać kolejką. Gdy pojawia się dziesięć osób, to wzmacniamy obsługę. Nastawiamy się, że w poniedziałek będą kolejki.
Urząd obsługuje Czechowice-Dziedzice i Bestwinę. Do piątku zeznania złożyło około 18 tys. osób, czyli 85 procent podatników.
Mimo że w tym roku formularzy jest mniej, zdarzały się pomyłki w wypełnianiu PIT-ów. Janusz Dębowski przyznał, że pomyłek było sporo, ale nie pod względem podatkowym, lecz ludzie zapominali m.in. o podpisach, wypełnieniu niektórych rubryk, numerach NIP. Jeśli ktoś przyniósł PIT osobiście (robiła tak większość, gdyż w tym roku poczta pobiera opłatę za przesłanie zeznania), mógł liczyć na to, że pracownicy urzędu przy wstępnej selekcji wyłapią pomyłkę i szybko naniesie poprawkę.
Autor artykułu: (jak)