Wszystkie lawety wjechały do kraju


Jest noc z soboty na niedzielÄ™. KocobÄ™dz – czeska strona przejÅ›cia granicznego w Cieszynie. O północy zmieniÄ… siÄ™ przepisy dotyczÄ…ce importu używanych samochodów. Jeżeli handlarz spóźni siÄ™ z odprawÄ… auta chociaż o minutÄ™, zapÅ‚aci o kilka procent podatku akcyzowego wiÄ™cej. Punkt odpraw celnych jest zawalony citroenami, volkswagenami, renówkami, mercedesami.

Jedne na lawetach, inne porysowane, ale na koÅ‚ach. Im bliżej północy, tym na parkingu robi siÄ™ gęściej. – Jeszcze jedna zbłąkana owca – uÅ›miecha siÄ™ zmÄ™czony celnik i kieruje lawetÄ™ na parking. – A teraz pÄ™dem do spedycji – woÅ‚a do kierowcy, który jak w amoku zbiera rozrzucone po tylnym siedzeniu papiery i biegnie do najbliższego wolnego okienka spedycji.

O 23.00 importerzy, którzy stojÄ… w ogonku z tirami, nie wytrzymujÄ… i przeciskajÄ… siÄ™ na przejÅ›cie poza kolejkÄ…. Każdy walczy z czasem. Ludzie goniÄ… po przejÅ›ciu gubiÄ…c po drodze papiery i przeklinajÄ…c. Samochody ustawiajÄ… siÄ™ w kolejnym rzÄ…dku. – Jeden rzÄ…d zaÅ‚atwiÅ‚ nas w ubiegÅ‚ym roku, drugi teraz. Wprowadzanie przepisów w ostatniej chwili staje siÄ™ w naszym kraju standardem – krzyczy pan WÅ‚adek, importer opla tigry. Po 10 minutach ma już podbite papiery i może stanąć do drugiej kolejki. Ta jest dla niego najważniejsza, bo tutaj dane o samochodzie “wklepywane” sÄ… do komputera. Jeżeli data na zegarze przestawi siÄ™ na niedzielnÄ…, importer może zapomnieć, że przywiezie auto na starych zasadach i coÅ› zarobi.

- Å»eby tylko nie siadÅ‚ celnikom prÄ…d – denerwuje siÄ™ Tomek z MikoÅ‚owa, który wiezie na lawecie trzy samochody. Gdy w koÅ„cu dostaje papierek z sobotniÄ… datÄ… odprawy, oddycha z ulgÄ…: – Jest szansa, że zarobiÄ™ w tym miesiÄ…cu 8-10 tys. zÅ‚.

NerwówkÄ™ obserwujÄ… kierowcy, którzy wjechali na przejÅ›cie kilka godzin wczeÅ›niej i już zaÅ‚atwili część formalnoÅ›ci. Im samochody uda siÄ™ wwieźć wedÅ‚ug starych zasad. Ale rano, gdy ustawiali siÄ™ do kolejki, nie byli tacy spokojni. – Każdy z nas liczyÅ‚ siÄ™ z ewentualnoÅ›ciÄ… powrotu do Niemiec i zostawieniem tam samochodów – tÅ‚umaczy wÅ‚aÅ›ciciel lawety.

Gdy wybija północ, emocje opadajÄ… i przejÅ›cie robi siÄ™ senne. Kierowcom, którym udaÅ‚o siÄ™ wpisać samochód do komputera, kamieÅ„ spada z serca. Wszyscy, którzy przyjechali na przejÅ›cie, zostali odprawieni. – Nie wierzyÅ‚em, że siÄ™ uda. To cud – cieszy siÄ™ pan WÅ‚adek, który jako ostatni wpisaÅ‚ samochód do komputera celników. – Dajcie ludzie fajkÄ™. MuszÄ™ zapalić – woÅ‚a spocony i czerwony z nerwów. Gdy już ochÅ‚onÄ…Å‚, spokojnie opowiada: – Z Polski wyjechaÅ‚em w poniedziaÅ‚ek. Wiadomość, że zmieniajÄ… siÄ™ przepisy zastaÅ‚a mnie we wtorek 1700 kilometrów stÄ…d, w Marsylii. Na wariata zaczÄ…Å‚em zaÅ‚atwiać papiery i w piÄ…tek wyjechaÅ‚em z Francji. Na granicy w Znojmie byÅ‚em jeszcze trzy i pół godziny temu. Nie wierzyÅ‚em, że zaÅ‚apiÄ™ siÄ™ na starÄ… akcyzÄ™.

Celnicy mieli ciężkÄ… noc, ale cieszÄ… siÄ™, że nikt nie zostaÅ‚ na lodzie i obeszÅ‚o siÄ™ bez kłótni z importerami. – Od 6.00 do północy odprawiliÅ›my 200 samochodów – mówi Elżbieta Gowin, rzeczniczka UrzÄ™du Celnego w Cieszynie. – Sytuacja byÅ‚a napiÄ™ta, ale wszystko poszÅ‚o sprawnie.

Autor artykułu: WOJCIECH TRZCIONKA

Comments are closed.