Na nic zdają się apele strażaków o to, by nie wypalać traw. Sucha i wietrzna pogoda, która utrzymywała się wczoraj sprawiła, że ogień roznosił się bardzo szybko. Pełne ręce roboty mieli strażacy we wszystkich powiatach. Teresa Formas, dyżurna w bielskiej straży poinformowała o 10 wyjazdach. Trawy płonęły w Bielsku, Czechowicach, Buczkowicach, Bystrej, Zabrzegu, Międzyrzeczu i Kaniowie. O dwa wyjazdy więcej zanotowali strażacy na Żywiecczyźnie. Największy pożar wydarzył się w Żywcu Moszczanicy. Ogień rozprzestrzenił się na powierzchni dziesięciu hektarów. W powiecie cieszyńskim osiem razy do płonących traw wyjeżdżali strażacy.
Autor artykułu: (wot)