Co najmniej kilkadziesiąt osób dało się już oszukać


Na początku wszystko wygląda idealnie. Do mieszkania puka akwizytor, który przedstawia się, że jest z Aquy. Następnie informuje lokatora, że wygrał właśnie 50-procentowy rabat na filtr do wody. Każdy ma ulotkę, w której można m. in. przeczytać, że firma działa w oparciu o “zasadę maksymalnej wygody klienta”, a do jego dyspozycji “oddaje wyspecjalizowaną kadrę, która pomoże rozwiązać problemy z wodą”.

- Moja matka, która ma 70 lat, myślała, że to przedstawiciel spółki wodnej Aqua S. A. w Bielsku-Białej. Była nawet zadowolona, że wodociągi są takie hojne. Akwizytor nie wyprowadzał jej z błędu, chociaż firma, którą reprezentował, nazywa się “Aqua Serwis Poland” i z bielską spółką nie ma nic wspólnego. Raty nie były duże, ale moja matka ma ponad 400 złotych miesięcznie renty i każda kwota jest dla niej wysoka. Zdecydowała się jednak kupić filtr na raty, chociaż kosztował 550 złotych. Ostatnią ratę powinna zapłacić w połowie 2003 roku – mówił 40-letni mężczyzna, który przyniósł do naszej redakcji dokumenty świadczące o nieuczciwości firmy. Prosił o zachowanie anonimowości.

- Akwizytor omamił jeszcze moją matkę stwierdzeniem, że została wylosowana przez komputer. Dla starszej kobiety, która w ogóle się na tym nie zna, zabrzmiało to jak wielkie wyróżnienie. Podpisała umowę i ogromne było jej zdziwienie, gdy po kilku miesiącach spłacania rat, nagle koleżanka ją wyśmiała i powiedziała, że dokładnie taki sam filtr może sobie kupić w sklepie obok za 115 złotych. Poszedłem sprawdzić, czy kobieta ma rację. Okazało się, że tak – dodaje mieszkaniec Bielska-Białej.

Matka naszego czytelnika postanowiła zwrócić filtr. Wtedy jednak okazało się, że nie ma komu, ponieważ podpisała umowę kredytową nie z firmą, która sprzedaje filtry, ale z bankiem.

- Bank chce pieniędzy, a nie jakiegoś dziwnego przedmiotu, który niewiele jest wart. Moja matka nie została jednak poinformowana przez akwizytora, że umowa kredytowa realizowana nie jest przez jego firmę. Spłaci raty, ale czuje się bardzo pokrzywdzona – dodał mężczyzna. Powiedział także, że przez półtora roku żaden przedstawiciel firmy nie pojawił się u jego matki, żeby dokonać przeglądu filtra lub jego wymiany.

- W ulotce napisano, że klient nie musi pamiętać o okresowych wymianach wkładów filtrujących, gdyż czuwa nad tym ich serwis. Mieli powiadomić o terminie założenia nowych wkładów. Na potwierdzenie swojej rzetelności napisali, że zainstalowali ponad 60 tys. urządzeń – przyznał nasz Czytelnik.

Nie wiadomo, gdzie mieści się bielska siedziba Aqua Serwise Poland. Ostatni adres przy ul. Krakowskiej 103 jest już nieaktualny. Pracownica innego biura, które tam funkcjonuje, informuje, że poprzedni lokator wyprowadził się kilka miesięcy temu. Firma nie jest także zarejestrowana w książce telefonicznej. Również pracownice informacji telefonicznej nie mają takiej nazwy w komputerowej bazie danych. W Krakowie, gdzie rzekomo mieści się jej centrala, pod podanymi numerami telefonów są wodociągi oraz prywatne mieszkanie.

Autor artykułu: ANNA CHAŁUPSKA

Comments are closed.