Częściej niż zwykle wyjeżdżały wczoraj do chorych karetki pogotowia ratunkowego. Przyczyną był upał, który szczególnie źle znoszą osoby starsze oraz mające zaburzenia krążeniowe, nadciśnienie tętnicze i schorzenia oddechowe.
- Więcej niż zwykle było wezwań głównie od osób ze schorzeniami układu krążenia – mówi Tomasz Czech, kierownik dyspozytorów Stacji Pogotowia Ratunkowego w Częstochowie.
Już rano słupek rtęci przekroczył 20 stopni Celsjusza. O godz. 14.00 osiągnął 29 stopni, co uczyniło Częstochowę jednym z najcieplejszych miast w kraju. W Polsce południowej jedynie Opole było cieplejszym miastem – zanotowano tam 30 stopni.
- Mierzymy temperaturę powietrza specjalną aparaturą – tłumaczy Małgorzata Kocyga ze Stacji Hydrologiczno-Meteorologicznej w Częstochowie. – Ta wskazywana przez ścienne termometry może być wyższa niż powietrza, ponieważ nagrzewają je promienie słońca i ciepło rozgrzanych murów i asfaltu ulic.
Nawierzchnie dróg potrafią osiągnąć nawet 40 stopni. Upał rozmiękcza asfalt, wpływa na powstawanie kolein.
- W województwie śląskim obowiązuje zakaz jazdy od godziny 11.00 do 23.00 samochodów powyżej 12 ton masy – mówi Marek Przedziński, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg i Transportu. – Asfalt na szczęście na razie nie płynie, ale jest wyraźnie rozmiękczony w spoinach zasmarowanych smołą.
Przy wysokich temperaturach smoła z takich miejsc lepi się do kół samochodów. Drogowcy starają się zasypywać piaskiem wysmołowane spoiny. Nie zawsze okazuje się to skuteczne. Na chodniku przy ul. Racławickiej przy kościele św. Jakuba wprowadzono zakaz postoju, ponieważ parkowane tu samochody przenosiły kołami smołę z dziur na nowy chodnik.
- Jeśli upały utrzymają się, będziemy skrapiać jezdnie. Na drogi wyjadą polewaczki – obiecuje dyr. Przedziński.
Wczoraj przechodnie wykorzystywali każdy skrawek cienia. Dzieci okupowały nieliczne fontanny w mieście brodząc w wodzie. Pełno kąpiących się było w basenach i nad akwenami Bałtyk Adriatyk.
- Klienci wyczyścili nasze zapasy – mówi właściciel sklepu spożywczego przy ul. Jasnogórskiej tłumacząc się z małego wyboru lodów. – Dzisiaj sprzedajemy głównie właśnie lody i napoje.
Firmy handlujące urządzeniami klimatyzacyjnymi przyznają, że podczas upałów wzrasta zainteresowanie ich ofertą.
- Klimatyzację łączymy z tzw. rekuperacją – wymuszoną wentylacją instalując kanały wentylacyjne z tworzywa lub folii aluminiowej – tłumaczy Tadeusz Jankowski, szef jednej z częstochowskich firm zakładającej klimatyzację. – Najlepiej jednak pomyśleć o klimatyzacji przy budowie. Koszt zakupu i instalacji urządzeń w domu o powierzchni 200 m kw. wyniesie wówczas około 20 tys. zł.
I choć jak przypominają handlowcy stała, pokojowa temperatura wpływa na wydajność pracy, na razie tylko nieliczni częstochowianie nie odczuwają upału pracując w chłodzie klimatyzacji. Taki komfort pracy mają niektóre banki i duże firmy.
- Klimatyzację mają sale: sesyjna i konferencyjna oraz gabinet prezydenta miasta – informuje Jacek Mróz, rzecznik częstochowskiego magistratu. – Jest także w czterech pomieszczeniach, w których znajdują się serwery komputerowe. Jest potrzebna do utrzymania stałej temperatury, aby nie doszło do przegrzania serwerów i awarii sprzętu.
Upały – jak zapowiadają prognozy pogody – mają utrzymać się do końca tygodnia. Lekarze ostrzegają, żeby chronić się przed żarem z nieba.
- Najskuteczniejszym sposobem na dobre samopoczucie w upał jest picie dużej ilości płynów np. wody mineralnej z dodatkiem cytryny – nawet 3 litrów dziennie i ukrywanie się przed słońcem – mówi doktor Tadeusz Konieczny. – Na ostre słońce lepiej nie wychodzić. Jeśli musimy wyjść, powinniśmy pamiętać o parasolce, kapeluszu czy innym okryciu głowy.
Autor artykułu: VIOLETTA GRADEK